|
Menu
|
MarzeniaMoim największym marzeniem jest odzyskać swoje utracone zycie. Żyć tak jak przed wypadkiem, bez bólu, bez ciągłego myślenia o finansach. Chciałabym w końcu stać się niezależna, odciążyć moich rodziców, zwłaszcza najukochańszą mamę, bez której mój powrót do zdrowia stałby się niemożliwy. Chcę się jej zrewanżować za pomoc jaką udziela mi każdego dnia. Chciałbym również móc pomagać innym osobom poprzez założenie "Klubu Zdrowego Żywienia". Moim marzeniem jest udzielanie rad tym, którzy nie umieją albo nie radzą sobie z doborem diety odpowiedniej do ich stanu zdrowia. Chciałabym oczywiście robić to wszystko na stojąco. Przed wypadkiem miałam w planach zrobienie studiów podyplomowych z "Zarządzania i Marketingu", jednak muszę odłożyć to na później. Moim marzeniem jest również uzbieranie pieniędzy na ewentualną operację przeszczepu komórek macierzystych. Operacje tego typu robione są w Moskwie, Portugalii czy Kanadzie. Koszt takiego zabiegu wynosi ok. 60 - 100 tys. dolarów. Kwota ta jest całkowicie poza zasięgiem moich możliwości. Również dalsza rehabilitacja stoi pod znakiem zapytania ze względu na finanse. Jest to przerażające, że brak pieniędzy u takich osób jak ja przekreśla nasze marzenia. Jak wyobrażam sobie resztę życia? Muszę chodzić, chociażby po to, aby je odzyskać, oraz radość życia jaką miałam przed wypadkiem. Chcę żeby, chociaż odrobinę było tak jak kiedyś. Nie wyobrażam sobie w taki sposób spędzić resztę moich dni. Ciągłe uważanie na obtarcia skóry, odleżyny, ciągle siedząca pozycja, ból pleców i cała masa innych problemów. Marzę, aby przespać całą noc. Może się nad sobą rozczulam, ale mam takie marzenia. Przed wypadkiem nosiłam 10 cm szpilki. Jak mój Zenuś poukładał je w pudełka i wynosił do piwnicy to płakał. Co robię jak nie mogę zasnąć? Wyobrażam sobie, że schodzę ze schodów. Krok po kroku. Podnoszę nogę, zginam kolano, opuszczam niżej na schodek i na niej staję. To samo robię z drugą nogą. Zawsze śnię o schodach na mojej klatce schodowej. Jestem już na drugim piętrze. Gdy będę na parterze to zacznę wchodzić... ”Abyśmy mogli czuć każdą chwilę naszego życia nie możemy czuć bólu w naszym ciele. Ból ciała zniekształca widzenie i pojmowanie świata oraz zjawisk, które nas otaczają. Wypacza nasze myśli i uczucia”2 galerie do tego artykułu. |
Reklama
|